Home

Kiedy nadchodzi weekend oczywiście dostaję ochoty na dobry film i dobre piwo. Uwielbiam miodowe pszeniczne i tu browar  warmiński w sprawianiu przyjemności moim kubkom smakowym wygrywa. Jednak w człowieku jest chęć wciąż odkrywania i poszukiwania czegoś nowego i tak oto na marketowej półce znalazłam takie cudo.

Butelka typu bączek z etykietą… z jednej strony poczułam się, że przeniosłam się w czasie, a z drugiej fantastyczny pomysł na produkt „w stylu”.  Etykieta wzięta rodem z PRL’u nie tylko ze względu na napisy typu „etykieta zastępcza” czy  „odrzut z eksportu”, ale również data ważności produktu oznaczona w charakterystyczny jak na ówczesne czasy sposób. Co dziwniejsze, tego piwa nie ma na stronie producenta, budzi to we mnie niepokój. Jeszcze go nie spożyłam, na razie pełni funkcję bibelotu, który cieszy moje oczy.

(Do filmu „Matnia” Polańskiego (1966) wypiłam grejpfrutowego Corneliusa i Trybunał miodowy. )

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s